skazanynasmierc.pl

W trakcie niedzielnego spotkania rozgrywek ligi polskiej między Lechem z Poznania, a Wisłą były gigantyczne emocje!

W trakcie niedzielnego spotkania rozgrywek ligi polskiej między Lechem z Poznania, a Wisłą były gigantyczne emocje!

14.10.2022, 12:19

W rozgrywanym aktualnie sezonie ligi polskiej sporo się dzieje i ciężko temu zaprzeczyć. Na pewno co poniektórych zdarzeń żaden ekspert nie prognozował, gdyż mierzmy się z nietypowymi rozstrzygnięciami. Z pewnością sporym zaskoczeniem jest to, że mistrz PKO Ekstraklasy, czyli drużyna Legii Warszawa musi rywalizować o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwsza połowa sezonu była katastrofalna w wykonaniu graczy Legii i aktualnie muszą skupić się na walce o zostanie w naszej lidze. Stulecie utworzenia struktur klubowych w aktualnym sezonie obchodzić będzie Lech, który ma ochotę sam dla siebie zapewnić prezent z tej okazji i zdobyć tytuł mistrzowski PKO Ekstraklasy. Nożnej piłki fani ze stolicy Wielkopolski bez żadnych wątpliwości byli naprawdę zadowoleni z rundy jesiennej swojego zespołu, który zajmował pierwszą pozycję w tabeli rozgrywek ligi polskiej.

Jednakże zawodnicy poznańskiego Lecha na starcie wiosennej rundy radzą sobie nieco gorzej, przez co droga do mistrzostwa naszej Ekstraklasy delikatnie pokomplikowała się. Należy zauważyć, iż drużyna z Poznania ma niesamowity problem ze zwyciężaniem. Spotkanie z Wisłą z Krakowa, który odbył si minionej niedzieli jest dobitnym pokazem problemów klubu z Poznania. Ekipa trenowana przez poprzedniego trenera reprezentacji narodowej Polski Brzęczka Jerzego musi się bronić w trwającym obecnie sezonie przed strefą spadkową i pełny pakiet punktów z poznańskim Lechem mógłby być dla zawodników Wisły perfekcyjnym rezultatem. Przez większość niedzielnego meczu mogło się zdawać, że drużyna z Krakowa wygra ten mecz i warto zwrócić na to uwagę. Dwie minuty przed końcem połowy numer jeden do siatki wprowadził Zdenek Ondrasek wprowadzając Wisłę z Krakowa na prowadzenie wynikiem 1 do 0. W następnej połowie Lech z Poznania wyruszył do ataku, ale naprawdę długo nie potrafili znaleźć sposobu na strzelenie gola. Większość zdarzeń na boisku wskazywało na to, że piłkarze Wisły ugrają komplet punktów, jednak wszystko odmieniło się w doliczonym przez arbitra czasie gry. Dokładnie w ostatniej minucie tej batalii bramkę na wagę jednego punktu dla poznańskiej drużyny strzelił Milić.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij